Will the Sun Ever Shine Again - pora na parę przemyśleń
Witajcie!
Jak zapewne się orientujecie
coraz więcej graczy odchodzi z platformy „NK.pl”,
a wszystko spowodowane jest tym, że gra wciąż jest nieaktywna. Powiem Wam
szczerze, że z każdym kolejnym dniem tracę kolejny procencik nadziei, że coś w
tym kierunku pójdzie do przodu. Jak się tak dłużej zastanowić mam nawet
wpadającą
w ucho jak i wpasowującą się piosenkę odnośnie panującej sytuacji z „Awataria”. Pozwólcie, że coś Wam
zacytuję, a dokładnie tekst piosenki pochodzącej z animacji „Rogate ranczo”. Jestem dziecinna (oby
jak najdłużej haha):
„Niebo
dziś w żałobie zanosi się płaczem
Niegościnny świat w mroku pogrążył się
Skąd wiadomo czy jeszcze będzie inaczej?
Czy
nastanie znów świt, czy nie?
Niepomyślny czas zdaje się nie mieć końca
Już nam przyjdzie żyć w tej ulewie i mgle
Skąd wiadomo czy jeszcze wzejdzie nam słońce?
Czy
nastanie znów świt, czy nie?
Bo
tutaj ciągle leje
Bo tutaj ciemność trwa
Bo tutaj wciąż wiatr wieje
Czy
długo tak być ma?
Mówią:
przyjdzie czas, że ta burza ustanie
Wtedy wszystko to w końcu minie jak sen
Co
to będzie, gdy tak się jednak nie stanie?
Jeśli
spłynie znów cień na padół ten?
Prześlij
nam znak, choć jeden raz
O
dobry Boże, wysłuchaj dziś nas
Spraw,
by wrócił znów słońca blask…”
Po głębszej analizie utworu mogę
jednogłośnie stwierdzić, że się w punkt wpasowała do panującej sytuacji. Z początku przewidziałam inny zamysł postu,
ale chyba przyszedł czas na parę przemyśleń. Dzisiaj chciałabym poruszyć ważną
dla pixelowego świata kwestię jaką – jest błąd uniemożliwiający grę.
Owy problem pojawił się bodajże 9
marca 2021 r. jeśli mnie pamięć nie zawodzi
w godzinach popołudniowych. Z
początku pojawiały się tylko domysły, że dodają jakiejś nowości, ale jak zwykle
coś się dodatkowo popsuło przy okazji. W sumie gdyby nie patrzeć sama byłam
święcie przekonana, że tak właśnie jest. Tym bardziej, że przy ostatnich
aktualizacjach z dnia „Św. Patryka” miało miejsce podobne zdarzenie. Dopiero po
kilku dniach od zaistniałej sytuacji doszłam do konkluzji, że stało się coś na
rzeczy i jako gracz/blogger napisałam do Supportu wiadomość powiadamiając
o
błędzie.
Jestem pewna, że z początku
większość z Was to robiła, a czy teraz jeszcze piszecie pisma do Administracji
hm ciężko stwierdzić tym bardziej, że większość osób odeszła.
Tak jeszcze na marginesie Wam powiem zbaczając troszkę ze ścieżki dzisiejszego postu, że osoby, które zdecydowały się na swoje odejście z pixelowego świata w 80% wracają. Może i nie wchodzą tyle co wcześniej, ale nadal bacznie obserwują poczynania gry. To tak nie działa, że jednego dnia postanowi się odejść i poczyni się ku temu wszystkie potrzebne zabiegi.
Niektóre mosty
owszem spalą się, ale człowiek, który wie czego pragnie znajdzie zawsze drogę
do swojego celu. Tak jak i w tym
przypadku. Po upływie czasu mimo swojego zaparcia wciąż będzie zaglądał na grę,
będzie czytywał forum – Spotted Awatarię
czy blogi, które jeszcze funkcjonują o grze. Co prawda trafiają się takie
osoby, które do trzymają słowa i już nie zawitają w progi gry, ale takich osób
jest garstka. Mogę śmiało odnieść się do tego, że pewne osoby wracają. Jeśli
zaobserwujecie swoich znajomych sami dojdzie do takich wniosków. Osoby, które
się już pożegnały, zapowiedziały, że już nie wrócą, odchodzą na zawsze nadal są
w kręgu aktywnych graczy.
Wróćmy teraz do Supportu
jak i Centrum Pomocy „NK.pl”, które
po wybuchu błędu stali się najbardziej rozchwytywanymi źródłami wiedzy. Chociaż
nie. Pomimo wielu zgłoszeń i zawiadomień nikt nie ruszył palcem, by sprawdzić
zaistniały problem.
Nie chcę uchodzić tutaj za
niecierpliwego człowieka, bo w kwestii tej gry jestem i tak nader spokojna. I
nie przejmuje się tym jakoś zbytnio, że gra nie chodzi. Fakt faktem mój blog
troszkę na tym cierpi, bo nie mam takiej możliwości jak wcześniej, ale od czego
są „Awatarie” na innych platformach
streamingowych.
Powiem tak na tej grze przeżywałam wiele,
odegrałam parę roli (od wykreowanej Roksany po Kwitnącą Wiśnię), poznałam
fantastycznych ludzi (za dużo, by wymieniać) i stałam się [star] z dnia na
dzień. Haha. I nie ma takiej mocy, by to wszystko znikło. Gry może i nie być, ale wszystko co się wydarzyło na niej
zostanie na jej kartach jak
i w moim serduszku.
Przyznam się Wam również do czegoś. Sama w ostatnim czasie (jak gra się jeszcze dobrze
miała) zastanawiałam się nad swoim odejściem z gry. Tylko trochę przerażała
mnie wizja, że stracę kontakt z osobami, na których mi bardzo zależy. Dlatego
też upychałam swoją walizeczkę pod łóżko jeszcze głębiej jak się tylko dało.
Narzucając sobie inne problemy na głowę. A teraz jakby nie spojrzeć problem
rozwiązał się sam, bo i „wilk syty i owca
cała”.
Tylko w tej panującej sytuacji
doprowadza mnie do „szewskiej pasji” najbardziej to, że moderatorzy piszą, że
będą coś robić, że pracują nad problemem, a mogę zrobić idealną jaskółkę po
soku z gumi jagód, że oni tak naprawdę nic nie robią w tym aspekcie. Śmiem
przypuszczać nawet, że nie sprawdzili podłożu problemu i jest im to obojętne.
Może i się mylę i wyciągam pochopne wnioski, ale oni w tym momencie grają na zwłokę
i bawią się w „kotka i myszkę”.
Jak wiadomo już odgórnie, że z „Awatarii” na „NK.pl” nic nie będzie to po co dawać graczom zgubną nadzieję, że
jednak gra powróci do żywych. Ja w swoich zawiadomieniach nie prosiłam o Bóg
wie co. Tylko o konkrety czy gra będzie chodzić czy to jej definitywny koniec.
A dostawałam wymijające odpowiedzi. Pomiędzy zwrotnymi odpowiedziami z marca i
kwietnia można zauważyć małą zmianę
treści (którą dostawało się na każde zadane pytanie – przynajmniej w moim
wypadku tak).
Odpowiedź
w marcu od Supportu brzmiała tak:
„Dzień dobry!
Gra nie działa na zwykłych przeglądarkach, ponieważ nie obsługują one Flash.
Wypróbuj przeglądarki obsługujące Flash – na przykład ATOM, Puffin, Maxthon 5.”
Odpowiedź w kwietniu od Supportu
prezentuje się tak:
„Dzień
dobry,
Informacje o problemie zostały przesłane do programistów i pracują nad jego
rozwiązaniem. Robimy wszystko, aby przyspieszyć ten proces. Gdy problem
zostanie rozwiązany, ogłosimy go na naszym oficjalnym forum. Przepraszamy za
niedogodności
i mamy nadzieję na Twoje zrozumienie!
Pozdrawiamy,
Support 101XP”
Ja naprawdę jestem wyrozumiałą
osobą i rozumiem, że powstały problem może być trudny do rozwiązania. I w
międzyczasie mogły powstać różne dodatkowe kłopoczące powikłania, ale coś
mogłoby się zadziać. Jakaś mała iskierka nadziei, że jednak coś pracują. Jak na
razie jednak znajdujemy się w pokoju bez klamek i okna.
Jedyne co nam pozostaje to
cierpliwie czekać aż przyjdą nowe dni (albo i nie przyjdą). Zakładajmy
jednak to pierwsze. Chociaż Wy nie spisujcie moderatorów na starty.
W Was
ostatnia nadzieja haha. Troszkę po marudziłam sobie na panującą błędoepidemie
na Awatarii – nie zanudziłam Was prawda? Oby tak było.
Tak się teraz zastanawiam. W tym
tygodniu w wolnej chwili siądę do „Krótkiej
Historyjki” o dwóch światach. Dzisiaj przysiądę do „Herbatki z Olcią” poruszę w niej kwestie upadającego czytelnictwa,
a także przedstawię Wam parę propozycji na udekorowanie lokalizacji klubu.
Obiecałam, że dodam też „Alex rysuje”,
ale praca nie wyszła pomyślnie i muszę zacząć od nowa.
Oczywiście oczekuje, że w sekcji
komentarzy podzielicie się swoim zdaniem co myślicie o tym – Czy ktoś coś robi
w tym kierunku, by gra zaczęła działać? Czy tracicie nadzieje na nadejście słońca?
Podzielcie się swoimi opiniami poniżej.
Ja życzę Wam miłego środowego
dzionka. Do napisania.
Alex
Ta piosenka nie wymagała głębszej analizy. Nawet jeśli tekst jest metaforyczny, to nie trzeba wielkiego wysiłku, żeby zrozumieć przesłanie.
OdpowiedzUsuńWitaj. Cóż zapewne i tak można zrobić. Zanim jednak ją dodałam chciałam sprawdzić czy przesył trafi do każdego i będzie na tyle jasny, by każdy wysunął podobne wnioski. Dziękuję za wyrażenie swojej opinii - jest mi bardzo z tym miło :) Pozdrawiam i życzę miłego wieczorku.
Usuń